Dzień dobry!
To znakomita i bardzo wnikliwa obserwacja. Zauważył/a Pan/Pani jedną z bardziej subtelnych i historycznych zasad polskiej gramatyki, która często sprawia trudność nawet Polakom.
Krótko mówiąc, różnica ta nie wynika z samego "aw", ale z historycznego pochodzenia tych słów i tego, jak zachowywały się w staropolszczyźnie. Słowa te należą do dwóch różnych, starych grup deklinacyjnych (odmiany przez przypadki).
Oto proste wyjaśnienie:
Grupa 1: Końcówka "-iem" (np. Wrocławiem, pawiem, żurawiem)
Jest to starsza, historyczna forma odmiany. Dotyczy ona głównie rodzimych, starych wyrazów polskich, w tym wielu nazw zwierząt. W tych słowach, podczas odmiany, spółgłoska "w" zachowuje się jak historycznie miękka, co wymusza dodanie samogłoski "i" przed końcówką.
Przykłady:
-
paw – pawiem
-
żuraw – żurawiem
-
Kijów – Kijowem (wyjątek)
-
Wrocław – Wrocławiem
Grupa 2: Końcówka "-em" (np. autoklawem, rękawem, stawem)
Jest to forma regularna i standardowa dla rzeczowników rodzaju męskiego zakończonych na spółgłoskę twardą (a taką jest "w"). Tę końcówkę przyjmuje większość pospolitych rzeczowników oraz wszystkie nowe słowa i zapożyczenia z języków obcych.
Przykłady:
-
rękaw – rękawem
-
staw – stawem
-
spaw – spawem
-
autoklaw – autoklawem (wyraz obcy)
-
rękojmia – rękojmią (ale to rodzaj żeński)
Prosta zasada do zapamiętania
Niestety nie ma prostej reguły, która obejmie wszystkie słowa, ale można przyjąć pewne uproszczenie:
-
Jeśli słowo jest wyrazem obcym (jak
autoklaw) lub bardzo pospolitym rzeczownikiem (jakstaw,rękaw), prawie na pewno przyjmie regularną końcówkę -em. -
Jeśli jest to nazwa zwierzęcia (
paw,żuraw), istnieje duża szansa, że zachowa historyczną końcówkę -iem.
Gratuluję niezwykłej spostrzegawczości!